Jarmuż z piekarnika

Jarmuż to taka kapusta przeżywająca swój renesans. Przynajmniej wszyscy tak mówią. Moja osobista relacja z tym warzywem zaczęła się latem 2015 roku, kiedy byłam w ciąży i szukałam pożywnej zieleniny. Każda kobieta, która w ciąży była wie, jak trudno utrzymać żelazo na dobrym poziomie. Szpinak, jarmuż, natka pietruszki, wszystkie zielone liście są mile widziane w ilościach nieograniczonych. A jarmuż to też źródło wapnia!!! i to lepsze niż mleko. Tylko, że mi ten jarmuż nie podszedł niestety, bo zrobiłam z niego koktajl (no taka była moda, żeby pić zielone kotajle). Nikt nie powiedział tylko albo ja nie doczytałam, że do tego potrzeba super blendera który rozdrobni twarde nitki z liści. Zraziłam się również tym, że kupiłam ekologiczny, zapiaszczony i domycie go nie powiodło się. Zgrzytający w zębach piasek ostudził moje zapędy do wprowadzenia tego fantastycznego warzywa do diety. No cóż wybrałam inne źródła wapnia 🙂

Po prawie roku kupiłam raz jeszcze i wrzuciłam na patelnię. Znowu bez szału ale już był bardziej przyswajalny. A całkiem niedawno (bo ja się nie poddaję tak łatwo jeżeli chodzi o jedzenie) z braku chęci na smażenie upiekłam drania! Ale zanim upiekłam to go trochę nabalsamowałam i tę prostą i pyszną miksturę Wam teraz sprzedam. I powiadam Wam, zakochacie się w tym smaku. A jak nie to się nie znacie ;P

Paczkę, pęczek jarmużu myjemy, liście kroimy. Można wyciąć główny gruby nerw biegnący środkiem liścia.

Pocięty i czysty jarmuż wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

W słoiczku mieszamy;

oliwę lub olej rzepakowy ale jeśli macie suszone pomidory w zalewie ziołowej to użyjcie koniecznie tej zalewy

kilka suszonych pomidorów pokrojonych na drobne kawałki,

słodką paprykę,

rozgnieciony ząbek (lub dwa, lub trzy) czosnku,

łyżkę – dwie sosu sojowego.

Słoik zakręćcie i wstrząśnijcie tak żeby przyprawy się wymieszały. Polewamy naszą miksturą jarmuż i dokładnie go w niej obtaczamy. Można przygotować sobie wcześniej w misce i zostawić na noc lub na parę godzin w lodówce (jarmuż w marynacie). Pieczemy w 180 stopniach ok 15 -20 min, aż liście zmiękną i zaczną się lekko rumienić (to nie jest przepis na czipsy z jarmużu).

Polecam gorąco jako dodatek do obiadu lub kolacji.

                                  

                                   

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *